Category: DIARIES
-
USA

“Amerykanskie” auto?-busy?. Autobusy w Berlinie noszą na swoich stelażach cały przekrój społecznej tkanki. Momentami zabawne przez dobór przeciwstawnych klas, odmiennych kultur I dzikich zestawów poglądów co do tego jak można być głośno, na ile przyzwyczajony jesteś do dystansu, czy chociażby zapachów, które nie zawsze dają znać o postawie. Rozłożone po suficie kamery dają jakiegoś rodzaju…
-
REKLAMA LEKU NA KATAR

Onanizacja wdechem. Wysuszone zeby. Serdeczne uściski. Reżyser wyjmuje krótkofalówkę. “Pociągasz z zamkniętymi, wypuszczasz z otwartymi. Wyraźniejszy ruch ciałem. Węz sobie wdech przed akcja, zebys mial pełne płuca. Wdech najwiekszy swiecie nosem. Moga zie otworzyc dopiero na wydechu jak w ciebie wchodzi. Zrob tak, w ten sposob. Miales tydzien zatkany nos i nareszcie ulga. Zaraz bedzię…
-
posiedzenie
Gdybym mógł zwołać posiedzenie aby powiedzieć wszystkim ze dostałem się do szkoły filmowej to zrobiłbym to z czystej ekonomii mojego czasu. Zmultiplikowana gęstość rozmów z jaką miałem doczynienia rozrzedziłaby się chyba tylko poprzez wielką aulę uniwersytecką. Nie celowałbym raczej w zapchlony bar, czy posiadówke u mnie w domu, wydałbym pieniądze, żeby to co powiem nie…
-
WYKRYĆ PROBLEM W NANOSCALE
Molekularni gońcowie to język napędu mojego życia, najbardziej intymna forma życia nakłaniająca mnie do podnoszenia kończyn. Permanentny marker na ławce w szkole z wyznaniem miłości i nienawiści, niezmazywalny ze spodni jak rozplaszczona guma do rzucia, zamrożony plemnik w bunkrze na Islandii z zapisem wieku w którym umrę. Więc od początku. Mój samolot się rozbił i…
-
POLSKI MIM i SYCYLIJSKI WAMPIR
Wczesna jesień, zachód słońca, na autobusowej zajezdni taksówkarz śpi na kierownicy głośno chrapiąc, raz na jakiś czas zatrąbi w klakson ociężałą głową. Jego samochód ma niedokręconą zaślepkę od wlewu, na ziemi leży rurka do upuszczania paliwa. Olej ścieka i tworzy plamę tęczy na betonowej połatanej nieudolnie drodze. Za budką z kebabem młody dorabiający gimnazjalista wyrzuca…
-
LONGEVITY
I’m sitting in a torn long sleeve like a scarecrow trying to blend into the environment of lizards with faces strained from hyaluronic acid. Tight shirts and espadrilles don’t go out of style here, navy fashions bring the sea air of skin smoothing for free to all those present in the auditorium waiting for the…
-
TRAIN

I’m sitting in a compartmentless wagon of a train, pairwise with anonymous people, counted and arrayed, in my appropriate place by the window. Reincarnation has given me the middle wagon of a train, where the adversities pushing against the bow of the locomotive has long since been rammed like a car on a crossing, where…
