-
POLSKI MIM i SYCYLIJSKI WAMPIR
Wczesna jesień, zachód słońca, na autobusowej zajezdni taksówkarz śpi na kierownicy głośno chrapiąc, raz na jakiś czas zatrąbi w klakson ociężałą głową. Jego samochód ma niedokręconą zaślepkę od wlewu, na ziemi leży rurka do upuszczania paliwa. Olej ścieka i tworzy plamę tęczy na betonowej połatanej nieudolnie drodze. Za budką z kebabem młody dorabiający gimnazjalista wyrzuca…
-
REKLAMA LEKU NA KATAR

Onanizacja wdechem. Wysuszone zeby. Serdeczne uściski. Reżyser wyjmuje krótkofalówkę. “Pociągasz z zamkniętymi, wypuszczasz z otwartymi. Wyraźniejszy ruch ciałem. Węz sobie wdech przed akcja, zebys mial pełne płuca. Wdech najwiekszy swiecie nosem. Moga zie otworzyc dopiero na wydechu jak w ciebie wchodzi. Zrob tak, w ten sposob. Miales tydzien zatkany nos i nareszcie ulga. Zaraz bedzię…
-
PONTON NA FALI

Odpłynąłem na pontonie, nie daleko, tylko na tyle aby nikt mnie nie widział jak wymiotuje. Ostatnie wspomnienia na lądzie to jak podaje rękę jakiejś wytatuowanej osobie, ta pyta mnie o moje mięśnie wioślarza i pociąga się po nich wystawiając swoją sukienkę jak żagle na wiatr podczas burzy. Moje potrzeby już są jednak na wodzie, odparowuje…
-
aplikacja do szkoły filmowej 2020:
OBRAZ: Rene Magritte: “Drzwi do wolności”: Ten obraz przypomina mi bardzo filmy Antonioniego który jest niepokonany w zaszywaniu pod podszewka wielkich klejnotów i ich sekretów, drąży tragiczne sensy naszego istnienia ale nigdy nie wypowiada ich poprzez armagedon – podobnie opisuje dla mnie koniec świata Miłosz, maluje Vermeer. W pierwszej chwili zachwyca mnie możliwość ucieczki w…
-
WYWIAD Z MAURYCYM POLEWSKIM dla vangog.univer.se
https://vangog.univer.se/rozmowy/maurycypolewski
-
WYKRYĆ PROBLEM W NANOSCALE
Molekularni gońcowie to język napędu mojego życia, najbardziej intymna forma życia nakłaniająca mnie do podnoszenia kończyn. Permanentny marker na ławce w szkole z wyznaniem miłości i nienawiści, niezmazywalny ze spodni jak rozplaszczona guma do rzucia, zamrożony plemnik w bunkrze na Islandii z zapisem wieku w którym umrę. Więc od początku. Mój samolot się rozbił i…
-
ODA DO BERLINA

Kijanki, skrzek w moczarachprzez maczete nieprzecieta skóra dębow,przez rose stępione skrzydla ptakow,Co nie pozwalaja dorosnąć, Dziewiczy czarnoziem źrodlem dla brudu potu, ogradzajacych go pali obrzezanych toporem pni emigrantow niedojrzalych modrzewi i sosn,Co rosna w piaskownicy i w jej ruchomych glebach nie zapuszczaja korzeni Bagna rozluzniajace grunt pod podwalinami,Dla wszystkich tych co jeszcze nie zaczeli,Nigdy nie…
-
Zakonnica I nasza (moja) seksualnosc
Jade U-bahnem, sam, bo chyba nie z dziewczyną oddaloną o 570km która żyje w innym mieście. Naprzeciwko mnie siedzi oparta na szybie działowej rozmawiająca głośno przez telefon pani. Chuda, ubrana jak w piankę do nurkowania obcisłe ubrania, a jest początek lata i pocę się trzymając zdjętą bluzę w ręku. Ma otwarte rzepy w adidasach ponad…
